Szczególne upodobanie do szybkiej jazdy, zamiłowanie do jazdy „po kieliszku”, a co za tym idzie wysoki współczynnik śmiertelności na drogach to już nie tylko stereotypy, ale fakty, które zdecydowanie nie przemawiają na naszą korzyść.
Skutki tego można odczuć na każdym kroku. W miejscach takich jak Wielka Brytania czy Irlandia, gdzie Polaków jest wyjątkowo dużo, miejscowa policja rozwiesza w miastach plakaty w języku polskim ostrzegające przed skutkami prowadzenia samochodu po pijanemu. Okazuje się bowiem, że nietrzeźwi kierowcy z naszego kraju stanowią tam prawdziwą plagę. Jest się czego wstydzić, dlatego nie powinien budzić zdziwienia fakt, że brytyjska policja wzięła się za wychowywanie polskich kierowców.
A jak radzą sobie nasze rodzime służby? Niestety nie wygląda to najlepiej. Według projektu DRUID (Driving Under the Influence of Drugs, Alcohol and Medicines) – największego w Unii Europejskiej projektu badawczego dotyczącego bezpieczeństwa na drogach – w Polsce po spożyciu alkoholu wsiada za kierownicę 130 tysięcy osób. Dziwić może tutaj fakt, że w tej grupie wcale nie przodują najmłodsi kierowcy. Okazuje się, że prym wiodą tutaj tzw. “starzy wyjadacze”. Panujący stereotyp młodego, kochającego brawurową jazdę władcy szos sprawia, że ciężko przyjąć do wiadomości owe statystyki. Są one jednak jednoznaczne i wskazują, że to właśnie bardziej doświadczeni kierowcy częściej wsiadają za kierownicę po wypiciu kilku głębszych. Inaczej sprawa wygląda w przypadku jazdy pod wpływem narkotyków – tutaj oczywiście wyraźnie przodują młodzi kierowcy.